Dyskomfort ciała


Nasze ciało wie, jak powrócić do zdrowia. W każdej chwili, gdy to czytasz armia komórek naszego układu odpornościowego szuka i eliminuje niechciane elementy i drobnoustroje z naszego organizmu. Ten mechanizm działa automatycznie, nic nie musisz robić. Urodziliśmy się z tym. Gdy jakiś wirus dostanie się do naszego ciała, reagujemy na niego nie zdając sobie z tego sprawy. Gorączka czy katar to tylko objawy, że nasz układ odpornościowy działa jak należy – zwalcza infekcje. Gdy się skaleczymy, czy też złamiemy kość, nasz ogranizm sam się leczy. Wie jak wygląda perfekcyjny stan zdrowia i ciągle do tego dąży. Dlatego rany się goją, a kości zrastają. Niestety organizm często potrzebuje do tego czasu i spokoju w naszym życiu, a jeśli wiem coś o życiu, to to, że mało kto nie jest dzisiaj zabiegany i wszystko jest na wczoraj. Ciało ledwo co zaczyna się regenerować, a my już wystawiamy je na kolejny stres. W taki sposób powstaje długa lista spraw do naprawienia na później dla naszego ciała.

Później chroniczny stres powoduje, że wielu z nas żyje na krawędzi zdrowia i choroby. Jeden większy stres, fizyczny albo w pracy i nasze zdrowie jest rozłożone na łopatki. I w konsekwencji czujemy dyskomfort w różnych częściach ciała. Często sięgamy po tabletki, ale te często jedynie blokują sygnał bólu, a co z resztą? A co z przyczyną? Jeśli nie będziemy działać na przyczynę, to ona pozostanie w niemalże takim stanie jak przed połknięciem tabletki.

Dlatego proponuję bardziej holistyczne podejście do sprawy. Nie mówię o zastąpieniu lekarstw, ale wspomaganiu ich działania. Zamiast patrzeć na sprawę tylko z jednej strony, proponuję dodatkowe podejście.

Mamy jedno ciało, które ma nam starczyć do końca życia. Zadbajmy o nie.